Reinkarnacja? Co po śmierci?

Tematy związane z religiami świata i filozofią.
Awatar użytkownika
Ruta
Admin
Posty: 18
Rejestracja: 29 paź 2019, 19:16

#1

23 lis 2019, 16:46

Często wśród Wiccan i osób zainteresowanych dostrzegam to, że dominuje przekonanie (wiara) o istnieniu reinkarnacji.
Czy i Wy także uważacie, że reinkarnacja jest tym co dzieje się po "dotychczasowym" życiu? Czy kiedyś się kończy, czy jest to nieustanny cykl śmierci i odrodzenia?

A może macie inne zdanie odnośnie tego co się dzieje po śmierci?

Zapraszam do dyskusji.


Awatar użytkownika
Lexu
Posty: 4
Rejestracja: 29 paź 2019, 21:27

#2

23 lis 2019, 16:52

Ja mam kilka teorii:

1. Po śmierci jest tak samo jak przed narodzinami. Pamiętacie jak to było? Nie? A było strasznie? To może nie jest A tak źle po śmierci? ;-).

2. Spotkałem się kiedyś z ciekawym tekstem mówiącym o tym, że żyjąc zostawiamy astralny ślad naszych znanych lokacji, domu, pracy, ulubionych miejsc. Dodatkowo im więcej osób żyje w danej przestrzeni tym ten ślad jest silniejszy. A po śmierci? Po śmierci trafia się do tej płaszczyzny astralnej i odnajduje się znane sobie miejsca powstałe za życia w opisany sposób. Poza miejscami są tam też zmarłe wcześniej osoby, członkowie rodzin, przyjaciele, którzy za życia mieli sporo wspólnego z nami i tymi miejscami.

3. "W przyrodzie nic nie ginie" jeśli nie reinkarnujemy to może wracamy do "matki" i stajemy się pierwotną zupą wszechmyśli, zbiorową świadomością czy jak kto chce to zwać.


Awatar użytkownika
Vinur
Posty: 3
Rejestracja: 14 lis 2019, 20:00

#3

23 lis 2019, 17:47

Ja tam jestem za tym, że tak jak wszędzie istnieją cykle, tak i my w nich uczestniczymy. Nie wiem czy wierzyć w te gadki ludzi odnośnie wspomnień z poprzednich wcieleń. Ale często mam wrażenie rozmawiając z ludźmi, jakby byli o wiele starsi niż są. Jakby już nie jedno życie za sobą mieli. Może wiecie, co mam na myśli? Ktoś może mieć 50 lat, a będzie życiowym niedorajdą, a ktoś będzie mieć 20 na karku i o wiele bardziej będzie znał "mechaniki życia" i to tak często mając to po prostu "wrodzone". No i też mam kilka swoich teorii na temat tego, co się z nami dzieje:

1. Cykl trwa tak długo, aż dusza nie zdobędzie odpowiedniej ilości doświadczeń. No i na końcu może łączy się z Absolutem, który jest poza jakimś naszym sposobem pojmowania? Albo w ogóle przechodzimy do jakiejś innej formy istnienia, jako te wszystko już wiedzące dusze?

2. Cykl nigdy się nie kończy. To wieczny taniec narodzin, życia, śmierci i ponownych narodzin.


Resurgam
Awatar użytkownika
Ruta
Admin
Posty: 18
Rejestracja: 29 paź 2019, 19:16

#4

23 lis 2019, 22:28

Z kolei ja uważam, że po śmierci cała nasza energia powraca do Matki Ziemi.
Widzę to tak, że jesteśmy stworzeni z tej samej energii co bogowie, natura, inni ludzie. Kiedy nasze życie się kończy, cała ta energia powraca "do obiegu". Ja ją tracę, bo umieram, ale ktoś ją zyskuje bo się narodził. Ta energia cały czas krąży. Dzięki temu, uważam - każdy z nas jest ze sobą powiązany.


ODPOWIEDZ